Mężczyzna, który się bada – to mężczyzna, który ma odwagę
Listopad. Miesiąc, w którym wielu mężczyzn zapuszcza wąsy – nie z mody, ale z misją. Każdy z tych wąsów mówi głośno o tym, o czym wciąż zbyt wielu milczy – o zdrowiu mężczyzn. O profilaktyce. O tym, że prawdziwa siła nie polega na tym, żeby niczego się nie bać, ale żeby działać – mimo lęku. Rak prostaty jest najczęściej diagnozowanym nowotworem u mężczyzn. Przez długi czas nie daje objawów, dlatego tak wielu dowiaduje się o nim zbyt późno. A przecież wystarczy odrobina troski o siebie – i regularne badania.
Nie czekaj, aż coś zacznie boleć.
- Umów się na wizytę kontrolną
- Porozmawiaj z lekarzem o badaniach profilaktycznych
- Zachęć swoich znajomych i rodzinę – rozmowa może uratować życie.
Badania profilaktyczne, które ratują życie:
- PSA – oznaczenie stężenia antygenu specyficznego dla prostaty (prosty test z krwi)
- Palpacyjne badanie prostaty (per rectum) – krótkie badanie, które może uratować życie
- Konsultacja urologiczna – zwłaszcza u mężczyzn powyżej 50 roku życia (lub od 40, jeśli w rodzinie występowały przypadki raka prostaty)
Regularne kontrole pozwalają wykryć chorobę na bardzo wczesnym etapie – wtedy, gdy leczenie jest niemal w 100% skuteczne.
Ale listopad to nie tylko przypomnienie o prostacie. To także moment, żeby zwrócić uwagę na raka jąder – nowotwór, który częściej dotyka młodych mężczyzn w wieku 15–35 lat. Występuje rzadziej, ale wcześnie wykryty również daje ogromne szanse na całkowite wyleczenie. Wystarczy regularna samoobserwacja jąder, najlepiej raz w miesiącu, najlepiej po ciepłej kąpieli, gdy skóra moszny jest rozluźniona. To naprawdę tylko minuta.
Nie ma nic wstydliwego w trosce o zdrowie. Wręcz przeciwnie jest w tym dojrzałość, mądrość i szacunek do życia. Bo męskość to nie milczenie o trudnych sprawach. To działanie.
Więc Panowie – badajcie się.
Dla siebie. Dla tych, którzy Was kochają.
Bo prawdziwy facet to ten, który dba o to, by być długo, zdrowo, z uśmiechem, z wąsem i bez.







